wtorek, 25 marca 2014

Rozdział 8 "Take stop lying idiot "

                                                             CZYTASZ =KOMENTUJ 
                                                                          &.&
Bieber szybko wstał ze mnie i wyprostował się 
- To nie to co pan myśli - powiedziałam szybko 
- Tak to nie to o czym myślę , do dyrektora ! - wrzasnął na całe gardło aż podskoczyłam a Bieber tylko się zaśmiał , szybko chwyciłam torbę i wyszłam z klasy idąc do gabinetu dyrektora , po chwili Jay do mnie dołączył 
- Widziałaś jego minę - zaczął się śmiać 
- Zamknij się - warknęłam sucho 
- Teraz chyba będziemy się widzieć codziennie po lekcjach - powiedział i zaczął śmiesznie ruszać brwiami , tak tęskniłam za nim okropnie każdej nocy ryczałam jak głupia ,  nie na widzę  go za to  ... 
- Już byś chciał - opowiedziałam i walnęłam go łokciem 
- A właśnie jak już gadamy , to co cię sprowadziło do tego miasta ? - spytał i zatrzymał się 
Szybko myśl Nes 
- Wiesz ciężko mi o tym mówić - może nie będzie już pytał ?  błagam 
- Może porozmawiamy później o tym jak chcesz - powiedział i uśmiechną się do mnie 
Pffff idiota 
Kiwnęłam głową i zatrzymałam się pod gabinetem dyrektora 
- Lepiej wymyśl coś na usprawiedliwienie - powiedziałam i weszłam 
- Dzień dobry - przywitałam się grzecznie 
- Witaj Nesso ii... panie Bieber - powiedział po dłuższym zastanowieniu 
- Usiądzie - rzekł zrobiliśmy to co kazał ja usiadłam prosto , a Jay rozłożył się na krześle 
- Pan Castello powiedział mi to robiliście w klasie - powiedział 
- Ale my nic nie robiliśmy ! Tylko ten idiota usiadł na mnie - warknęłam szorstko dyrektor spojrzał na mnie zdziwiony 
- Przepraszam - szybko wytłumaczyłam się i usiadłam na krześle , Jay zaśmiał się głośno na co walnęłam go nogą aż syknął z bólu 
- Justin czemu usiadłeś na Nessie ? - spytał dyrektor opierając się o biurko 
- Pfff  rany Castello sobie znowu coś wymyślił - powiedział bez emocji a mnie cały czas troncił nogą 
- Bieber wiemy do czego jesteś zdolny - powiedział oburzony dyrektor prychnęłam 
- Dobra usiadłem na niej ale ona nic nie robiła żebym z niej zeszedł , chyba jej się to podobało - powiedział zadowolony ze swojej odpowiedzi 
- Co ! Serio darłam się na ciebie żebyś zemnie zszedł matole - pisnęłam wściekła 
- Więc przestań kłamać idioto - powiedziałam szorstko dyrektor cały czas nam się przyglądał i notował coś w swoim zeszycie 
- Ja nie kłamie , i nie nazywaj mnie idiotą , idiotko - powiedział przez uśmiech muszę przyznać wyglądało to jak by się kłóciły się małe dzieci  
- Nie dogadujecie się z byt dobrze , zaczniecie chodzić na zajęcia po lekcjach - rzekł przypatrując się nam umarznie 
-Co ! - powiedzieliśmy  w tym samym czasie 
- Nie co tylko słucham - poprawił nas 
- Po prostu wasze relacje nie są zbyt dobre więc będziecie chodzić na zajęcia by je poprawić - opowiedział 
- Niee my mamy bardzo dobre relacje , jesteś normalnie najlepszymi przyjaciół mi , dobrze się dogadujemy - próbowałam się wytłumaczyć Justin tylko co chwilę się śmiał 
- Nie , zostajecie w czwartek po lekcjach dziękuję do widzenia  - opowiedział , założyłam torbę na ramię i wyszłam  poczułam rękę która mnie objeła w pasie 
- Co ty robisz ? - spytałam Jaya on uśmiechnął się do mnie ukazując przy tym jego białe zęby 
- Przecież jesteś moją przyjaciół ką więc muszę jakoś to okazywać - powiedział i bardziej przyciągnął mnie do siebie odepchnęłam go od siebie 
- Przez ciebie mój kochany przyjacielu będę  zostawała z tobą po lekcjach - powiedziałam sucho i skrzyżowałam ręce na piersi 
- To teraz jestem kochanym przyjacielem ? Mi pasuje - opowiedział i puścił mi oczko teatralnie wywróciłam oczami 
- Przestań - warknęłam i powędrowałam na zewnątrz 
- Ej no poczekaj - krzyknął za mną i podbiegł do mnie szybko 
- Mógłbym cię odprowadzić ? - spytał i uśmiechnął się do mnie 
- Możesz , jak chcesz - powiedziałam obojętnie  
- Podoba ci się ta szkoła ? - spytał i uśmiechnął się do mnie przyjaźnie 
- No tak , jest lepsza od poprzedniej - odwzajemniłam uśmiech 
- Opowiesz mi coś o sobie ? - spytał  i objął mnie ręką 
- Nie musisz być taki miły - opowiedziałam i odsunęłam się od niego przez śmiech 
- Z czego się śmiejesz ? - spytał zdziwiony 
- Z ciebie - powiedziałam 
- Niby dla czego ? - za dużo pytań  
- Bo jesteś idiotą - wypaliłam Jay zatrzymał się i spojrzał na mnie złą miną 
- Odwołaj to - powiedział , pokręciłam przecząco głową Justin podszedł do mnie , podniósł mnie do góry i przerzucił  mnie przez ramię 
- Justin ! Ty idioto połóż mnie na ziemi ! - krzyczałam i  uderzałam rękami po jego plecach 
- Mnie to nie boli księżniczko - powiedział 
- Ale ja mam spódnice cioto ! - warknęłam 
- To i lepiej - opowiedział dummy przez śmiech 
- Dobra odwołuje to ! -  wydarłam się dławiąc się śmiechem 
- Powiedz że jestem najseksowniejszy na świecie - powiedział i zaśmiał się zwycięsko 
- Nie - warknęłam i właśnie tera poczułam że Justin zaczyna się obracać razem ze mną 

-Boże przestań ! Dobra Justin jesteś najseksowniejszy na całym świecie - wydarłam się przez śmiech Justin zatrzymał się i położył mnie na ziemi 
- Cieszę się że ty też tak uważasz - uśmiechnął się do mnie i puścił mi oczko 




..To nie skoczy się na zwykłej przyjaźni muszę szybko się z tego wycofać za nim to zajdzie za daleko..




                                                                               &.&

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
BUMMMMM ! Kochani napisałam ten rozdział bo dawno nic nie dodawałam 
Co myślicie czy Nessa powinna się wycofać i znowu uciekać ? 
A może powinna zostać ? 
Dowiecie się tego czytając następne rozdziały Bardzo dziękuje tym osobą które skomentowały 
mojego bloga jest mi z tego powodu bardzo miło :) 
Jeśli i tobie się podobało KOMENTUJ 






















3 komentarze:

  1. Kocham to opowiadanie.Nie mogę się już doczekać następnego.

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne! <3 czekam na next <333
    zapraszam też do siebie :)) http://believe-and-you-will-see.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń