&.&
Bieber szybko wstał ze mnie i wyprostował się
- To nie to co pan myśli - powiedziałam szybko
- Tak to nie to o czym myślę , do dyrektora ! - wrzasnął na całe gardło aż podskoczyłam a Bieber tylko się zaśmiał , szybko chwyciłam torbę i wyszłam z klasy idąc do gabinetu dyrektora , po chwili Jay do mnie dołączył
- Widziałaś jego minę - zaczął się śmiać
- Zamknij się - warknęłam sucho
- Teraz chyba będziemy się widzieć codziennie po lekcjach - powiedział i zaczął śmiesznie ruszać brwiami , tak tęskniłam za nim okropnie każdej nocy ryczałam jak głupia , nie na widzę go za to ...
- Już byś chciał - opowiedziałam i walnęłam go łokciem
- A właśnie jak już gadamy , to co cię sprowadziło do tego miasta ? - spytał i zatrzymał się
Szybko myśl Nes
- Wiesz ciężko mi o tym mówić - może nie będzie już pytał ? błagam
- Może porozmawiamy później o tym jak chcesz - powiedział i uśmiechną się do mnie
Pffff idiota
Kiwnęłam głową i zatrzymałam się pod gabinetem dyrektora
- Lepiej wymyśl coś na usprawiedliwienie - powiedziałam i weszłam
- Dzień dobry - przywitałam się grzecznie
- Witaj Nesso ii... panie Bieber - powiedział po dłuższym zastanowieniu
- Usiądzie - rzekł zrobiliśmy to co kazał ja usiadłam prosto , a Jay rozłożył się na krześle
- Pan Castello powiedział mi to robiliście w klasie - powiedział
- Ale my nic nie robiliśmy ! Tylko ten idiota usiadł na mnie - warknęłam szorstko dyrektor spojrzał na mnie zdziwiony
- Przepraszam - szybko wytłumaczyłam się i usiadłam na krześle , Jay zaśmiał się głośno na co walnęłam go nogą aż syknął z bólu
- Justin czemu usiadłeś na Nessie ? - spytał dyrektor opierając się o biurko
- Pfff rany Castello sobie znowu coś wymyślił - powiedział bez emocji a mnie cały czas troncił nogą
- Bieber wiemy do czego jesteś zdolny - powiedział oburzony dyrektor prychnęłam
- Dobra usiadłem na niej ale ona nic nie robiła żebym z niej zeszedł , chyba jej się to podobało - powiedział zadowolony ze swojej odpowiedzi
- Co ! Serio darłam się na ciebie żebyś zemnie zszedł matole - pisnęłam wściekła
- Więc przestań kłamać idioto - powiedziałam szorstko dyrektor cały czas nam się przyglądał i notował coś w swoim zeszycie
- Ja nie kłamie , i nie nazywaj mnie idiotą , idiotko - powiedział przez uśmiech muszę przyznać wyglądało to jak by się kłóciły się małe dzieci
- Nie dogadujecie się z byt dobrze , zaczniecie chodzić na zajęcia po lekcjach - rzekł przypatrując się nam umarznie
-Co ! - powiedzieliśmy w tym samym czasie
- Nie co tylko słucham - poprawił nas
- Po prostu wasze relacje nie są zbyt dobre więc będziecie chodzić na zajęcia by je poprawić - opowiedział
- Niee my mamy bardzo dobre relacje , jesteś normalnie najlepszymi przyjaciół mi , dobrze się dogadujemy - próbowałam się wytłumaczyć Justin tylko co chwilę się śmiał
- Nie , zostajecie w czwartek po lekcjach dziękuję do widzenia - opowiedział , założyłam torbę na ramię i wyszłam poczułam rękę która mnie objeła w pasie
- Co ty robisz ? - spytałam Jaya on uśmiechnął się do mnie ukazując przy tym jego białe zęby
- Przecież jesteś moją przyjaciół ką więc muszę jakoś to okazywać - powiedział i bardziej przyciągnął mnie do siebie odepchnęłam go od siebie
- Przez ciebie mój kochany przyjacielu będę zostawała z tobą po lekcjach - powiedziałam sucho i skrzyżowałam ręce na piersi
- To teraz jestem kochanym przyjacielem ? Mi pasuje - opowiedział i puścił mi oczko teatralnie wywróciłam oczami
- Przestań - warknęłam i powędrowałam na zewnątrz
- Ej no poczekaj - krzyknął za mną i podbiegł do mnie szybko
- Mógłbym cię odprowadzić ? - spytał i uśmiechnął się do mnie
- Możesz , jak chcesz - powiedziałam obojętnie
- Podoba ci się ta szkoła ? - spytał i uśmiechnął się do mnie przyjaźnie
- No tak , jest lepsza od poprzedniej - odwzajemniłam uśmiech
- Opowiesz mi coś o sobie ? - spytał i objął mnie ręką
- Nie musisz być taki miły - opowiedziałam i odsunęłam się od niego przez śmiech
- Z czego się śmiejesz ? - spytał zdziwiony
- Z ciebie - powiedziałam
- Niby dla czego ? - za dużo pytań
- Bo jesteś idiotą - wypaliłam Jay zatrzymał się i spojrzał na mnie złą miną
- Odwołaj to - powiedział , pokręciłam przecząco głową Justin podszedł do mnie , podniósł mnie do góry i przerzucił mnie przez ramię
- Justin ! Ty idioto połóż mnie na ziemi ! - krzyczałam i uderzałam rękami po jego plecach
- Mnie to nie boli księżniczko - powiedział
- Ale ja mam spódnice cioto ! - warknęłam
- To i lepiej - opowiedział dummy przez śmiech
- Dobra odwołuje to ! - wydarłam się dławiąc się śmiechem
- Powiedz że jestem najseksowniejszy na świecie - powiedział i zaśmiał się zwycięsko
- Nie - warknęłam i właśnie tera poczułam że Justin zaczyna się obracać razem ze mną
-Boże przestań ! Dobra Justin jesteś najseksowniejszy na całym świecie - wydarłam się przez śmiech Justin zatrzymał się i położył mnie na ziemi
- Cieszę się że ty też tak uważasz - uśmiechnął się do mnie i puścił mi oczko
..To nie skoczy się na zwykłej przyjaźni muszę szybko się z tego wycofać za nim to zajdzie za daleko..
&.&
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
BUMMMMM ! Kochani napisałam ten rozdział bo dawno nic nie dodawałam
Co myślicie czy Nessa powinna się wycofać i znowu uciekać ?
A może powinna zostać ?
Dowiecie się tego czytając następne rozdziały Bardzo dziękuje tym osobą które skomentowały
mojego bloga jest mi z tego powodu bardzo miło :)
Jeśli i tobie się podobało KOMENTUJ