wtorek, 25 marca 2014

Rozdział 8 "Take stop lying idiot "

                                                             CZYTASZ =KOMENTUJ 
                                                                          &.&
Bieber szybko wstał ze mnie i wyprostował się 
- To nie to co pan myśli - powiedziałam szybko 
- Tak to nie to o czym myślę , do dyrektora ! - wrzasnął na całe gardło aż podskoczyłam a Bieber tylko się zaśmiał , szybko chwyciłam torbę i wyszłam z klasy idąc do gabinetu dyrektora , po chwili Jay do mnie dołączył 
- Widziałaś jego minę - zaczął się śmiać 
- Zamknij się - warknęłam sucho 
- Teraz chyba będziemy się widzieć codziennie po lekcjach - powiedział i zaczął śmiesznie ruszać brwiami , tak tęskniłam za nim okropnie każdej nocy ryczałam jak głupia ,  nie na widzę  go za to  ... 
- Już byś chciał - opowiedziałam i walnęłam go łokciem 
- A właśnie jak już gadamy , to co cię sprowadziło do tego miasta ? - spytał i zatrzymał się 
Szybko myśl Nes 
- Wiesz ciężko mi o tym mówić - może nie będzie już pytał ?  błagam 
- Może porozmawiamy później o tym jak chcesz - powiedział i uśmiechną się do mnie 
Pffff idiota 
Kiwnęłam głową i zatrzymałam się pod gabinetem dyrektora 
- Lepiej wymyśl coś na usprawiedliwienie - powiedziałam i weszłam 
- Dzień dobry - przywitałam się grzecznie 
- Witaj Nesso ii... panie Bieber - powiedział po dłuższym zastanowieniu 
- Usiądzie - rzekł zrobiliśmy to co kazał ja usiadłam prosto , a Jay rozłożył się na krześle 
- Pan Castello powiedział mi to robiliście w klasie - powiedział 
- Ale my nic nie robiliśmy ! Tylko ten idiota usiadł na mnie - warknęłam szorstko dyrektor spojrzał na mnie zdziwiony 
- Przepraszam - szybko wytłumaczyłam się i usiadłam na krześle , Jay zaśmiał się głośno na co walnęłam go nogą aż syknął z bólu 
- Justin czemu usiadłeś na Nessie ? - spytał dyrektor opierając się o biurko 
- Pfff  rany Castello sobie znowu coś wymyślił - powiedział bez emocji a mnie cały czas troncił nogą 
- Bieber wiemy do czego jesteś zdolny - powiedział oburzony dyrektor prychnęłam 
- Dobra usiadłem na niej ale ona nic nie robiła żebym z niej zeszedł , chyba jej się to podobało - powiedział zadowolony ze swojej odpowiedzi 
- Co ! Serio darłam się na ciebie żebyś zemnie zszedł matole - pisnęłam wściekła 
- Więc przestań kłamać idioto - powiedziałam szorstko dyrektor cały czas nam się przyglądał i notował coś w swoim zeszycie 
- Ja nie kłamie , i nie nazywaj mnie idiotą , idiotko - powiedział przez uśmiech muszę przyznać wyglądało to jak by się kłóciły się małe dzieci  
- Nie dogadujecie się z byt dobrze , zaczniecie chodzić na zajęcia po lekcjach - rzekł przypatrując się nam umarznie 
-Co ! - powiedzieliśmy  w tym samym czasie 
- Nie co tylko słucham - poprawił nas 
- Po prostu wasze relacje nie są zbyt dobre więc będziecie chodzić na zajęcia by je poprawić - opowiedział 
- Niee my mamy bardzo dobre relacje , jesteś normalnie najlepszymi przyjaciół mi , dobrze się dogadujemy - próbowałam się wytłumaczyć Justin tylko co chwilę się śmiał 
- Nie , zostajecie w czwartek po lekcjach dziękuję do widzenia  - opowiedział , założyłam torbę na ramię i wyszłam  poczułam rękę która mnie objeła w pasie 
- Co ty robisz ? - spytałam Jaya on uśmiechnął się do mnie ukazując przy tym jego białe zęby 
- Przecież jesteś moją przyjaciół ką więc muszę jakoś to okazywać - powiedział i bardziej przyciągnął mnie do siebie odepchnęłam go od siebie 
- Przez ciebie mój kochany przyjacielu będę  zostawała z tobą po lekcjach - powiedziałam sucho i skrzyżowałam ręce na piersi 
- To teraz jestem kochanym przyjacielem ? Mi pasuje - opowiedział i puścił mi oczko teatralnie wywróciłam oczami 
- Przestań - warknęłam i powędrowałam na zewnątrz 
- Ej no poczekaj - krzyknął za mną i podbiegł do mnie szybko 
- Mógłbym cię odprowadzić ? - spytał i uśmiechnął się do mnie 
- Możesz , jak chcesz - powiedziałam obojętnie  
- Podoba ci się ta szkoła ? - spytał i uśmiechnął się do mnie przyjaźnie 
- No tak , jest lepsza od poprzedniej - odwzajemniłam uśmiech 
- Opowiesz mi coś o sobie ? - spytał  i objął mnie ręką 
- Nie musisz być taki miły - opowiedziałam i odsunęłam się od niego przez śmiech 
- Z czego się śmiejesz ? - spytał zdziwiony 
- Z ciebie - powiedziałam 
- Niby dla czego ? - za dużo pytań  
- Bo jesteś idiotą - wypaliłam Jay zatrzymał się i spojrzał na mnie złą miną 
- Odwołaj to - powiedział , pokręciłam przecząco głową Justin podszedł do mnie , podniósł mnie do góry i przerzucił  mnie przez ramię 
- Justin ! Ty idioto połóż mnie na ziemi ! - krzyczałam i  uderzałam rękami po jego plecach 
- Mnie to nie boli księżniczko - powiedział 
- Ale ja mam spódnice cioto ! - warknęłam 
- To i lepiej - opowiedział dummy przez śmiech 
- Dobra odwołuje to ! -  wydarłam się dławiąc się śmiechem 
- Powiedz że jestem najseksowniejszy na świecie - powiedział i zaśmiał się zwycięsko 
- Nie - warknęłam i właśnie tera poczułam że Justin zaczyna się obracać razem ze mną 

-Boże przestań ! Dobra Justin jesteś najseksowniejszy na całym świecie - wydarłam się przez śmiech Justin zatrzymał się i położył mnie na ziemi 
- Cieszę się że ty też tak uważasz - uśmiechnął się do mnie i puścił mi oczko 




..To nie skoczy się na zwykłej przyjaźni muszę szybko się z tego wycofać za nim to zajdzie za daleko..




                                                                               &.&

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
BUMMMMM ! Kochani napisałam ten rozdział bo dawno nic nie dodawałam 
Co myślicie czy Nessa powinna się wycofać i znowu uciekać ? 
A może powinna zostać ? 
Dowiecie się tego czytając następne rozdziały Bardzo dziękuje tym osobą które skomentowały 
mojego bloga jest mi z tego powodu bardzo miło :) 
Jeśli i tobie się podobało KOMENTUJ 






















piątek, 21 marca 2014

Rozdział 7 "You're in idiot Jay "

                                                          CZYTASZ =KOMENTUJ 
PRZECZYTAJ NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM WAŻNE 
 &.&
Zamarłam , właśnie w tej chwili zapomniałam jak się oddycha . Przecież nie , on nie może tu być , przeszukałam przecież jego miejsce zamieszkania  przecież miał być kurwa w Atlancie  
- Nie mów mi Justin , tylko Jay - warknął na mnie i właśnie tym sposobem zostałam sprowadzona na ziemie 
- Będę ci mówiła jak będę chciała - szepnęłam sucho i usiadłam na ławce przy oknie cały czas wpatrywałam się w martwy punkt za oknem , czułam również na sobie wzrok Justina 
Sama nie wiedziałam co mam później zrobić , znów mam uciekać ? 
Uciekać przed przeszłością ? 
- Przestań się tak gapić  - krzyknęłam zirytowana 
- Jakoś jak ty mnie obczajałaś przed szkołą to było dobrze - powiedział z uśmiechem 
- To co innego - warknęłam 
- Nie jedna dziewczyna dała by sobie rękę uciąć żeby być na twoim miejscu - żekł z łobuzerskim uśmiechem 
- Ale ja nią nie jestem , więc daj już spokój - powiedziałam obojętnie , czułam że zaraz się rozpłaczę i roztopię proszę zabierzcie mnie stąd . Nagle do klasy wparował jakiś nauczyciel wysoki, w ciemnych okularach , wąsiku i siwych włosach 
- Witam was - zwrócił się do nas 
- Hejka - opowiedziałam spojrzałam na Jaya czy się przywita ale on tylko kiwną głową typowy Bieber pomyślałam i teatralnie przewróciłam oczami 
- Jestem Marotti , i mam wam zadać jakieś zadanie , związane z karą czy coś  takiego - machną rękę w nasz stronę 
- Jak wiecie jestem nauczycielem muzyki więc tym się zajmiecie dzisiaj , macie napisać chociaż spróbować napisać panie Bieber  *spojrzał na Jaya i podniósł jedną brew *  i zaprezentujecie ją mi za 3 dni - powiedział i stanął w drzwiach 
- Powodzenia życzę - żekł i po tych słowach wyszedł no dzięki  na prawdę 
- Masz jakieś pomysły ? - spytałam 
- Ja się zmywam , nie wiem jak ty - powiedział i po tych słowach wyszedł z klasy 
- Dzięki bogu - powiedziałam uśmiechnięta i od razu wyluzowałam się nie wiem co Bieber wymyślił ale ja zostaję chce to skończyć i nie spędzić  na stępnego  tygodnia z nim w jednej klasie  
podeszłam do panina i wyciągnęłam kartkę , długopis po woli zaczęłam nucić sobie jakąś melodię a później zaczęłam ją grac , kochałam muzykę ale nigdy nie mówiłam o tym nikomu nie lubiłam tam po prostu zaczęłam myśleć nad słowami 
-  Bierzesz mnie za rękę , Pytam kim jestem - zaczęłam wyśpiewywać jakieś słowa które siedziały mi w głowie .
Nagle ktoś mnie zwalił na ziemię 
- Co kurwa ! - wrzasnęłam i właśnie zobaczyłam Biebera uradowanego 
- A tobie co do śmiechu - syknęłam i pociągnęłam go za rękę żeby on też upadł , przez chwilę czułam jego ciepło, jego dotyk był taki jak dawniej 
Zamknij się kurwa Nes 
Mój głos w mojej głowie zaczął się odzywać 
I właśnie w takim sposobem Jay wylądował na mnie 
- Bieber złaś ! - krzyczałam a ten idiota tylko się śmiał  
- Mówię coś do ciebie - wrzasnęłam 
- Mówię coś do ciebie - Jay zaczął udawać że on to ja 
- Ja tak nie mówię idioto - powiedziałam oburzona i skrzyżowałam ręce na piersi 
- Jak do mnie powiedziałaś ? - spytał ze złą mną ale nie wyszło mu to za bardzo o i tyle się uśmiechnął 
- Idiota , Jesteś idiotą Jay - powtórzyłam odważnie 
- Odwołaj to - powiedział na co ja pokręciłam głową przecząco Justin zbliżył się do mnie i szepnął 
- Pożałujesz - powiedział  zamarłam Justin zaśmiał się i zaczął mnie łaskotać zaczęłam się śmiać jak głupia nie mogłam się opanować 
- Justn przestać - jąkałam się przez śmiech 
- Powiedz że jestem najseksowniejszy na całym świecie i że się ze mną umówisz - powiedział i on również zaczął się śmiać 
- Nie , Jessteś Chory psychicznie - wrzasnęłam przez śmiech nie mogłam przestać się śmiać rany pomocy ! 
Nagle do sali wszedł Castello  , 
- Co wy robicie ? - pisnął 
                                                                           ....wpadka .... 



-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witajcie Kochani :D Nie miałam za bardzo weny i nie wiedziałam jak ten rozdział napisać .. 
Jeśli wam się spodobał to KOMENTUJCIE i mnie zaobserwujcie :) jeśli chcecie mnie zaobserwować :P hehe  Nie wiem czy w najbliższym czasie dodam następny rozdział , bo myślę że wogule nie wyszedł mi ten blog a wam się podoba ? Bo ja już sama nie wiem ;cc 
Możliwe że do zobaczenie :>









środa, 19 marca 2014

Rozdział 6 "Justin ? "

                                                        CZYTASZ = KOMENTUJ 
                                                                         &.&
Gdy skończyłam palić papierosa wyrzuciłam go i zgasiłam go butem poprawiłam swoją spódnicę i włosy 
- Wybierasz się gdzieś ? - spytał  i spojrzał na mnie 
- To akurat nie twój interes - warknęłam,  pan Bad boy podszedł do mnie i przywarł mnie do maski samochodu 
- Nie chciał bym żeby coś stało się takiej ślicznotce jak ty - szepnął mi do ucha , zadrżałam 
- Mógł byś mnie puścić ?- spytałam oschle , próbowałam go odepchnąć ale nic z tego  
patrzyliśmy chwilę tak na siebie ale nic nie mogłam z niego wyczytać bo miał okulary przez które nie było nic widać 
- Widzę że nie  pójdzie po dobroci - powiedziałam do niego , był dość zdziwiony nawet nie zoriętował się kiedy kopnęłam go w kostkę , na co  automatycznie odskoczył odemnie 
- Dzięki - warknęłam zła i ujrzałam w oddali dziewczyny które do nas podbiegły 
- Co się stało ? - spytała Ash 
- Gadałam sobie z nim tylko tyle - powiedziałam na jednym wydechu 
- Dobra jedziemy ? - spytałam 
- Jasne ? - opowiedziałam Dem wsiadłam przed kierownice samochód był nie sam owity gdy położyłam ręce na kierownicy poczułam pod ekscytowanie w moich żyłach jedna rzecz którą kocham szybko jazda,samochody,adrenalina 
- Możemy jechać ? - spytałam dziewczyn , pokiwały głowami odpaliłam  samochód a głośny ryk wydał się z silnika, uśmiechnęłam się  i ruszyłyśmy z piskami opon 

                                                                            *Oczami Jaya*
Stałem tak na parkingu myśląc o tej dziewczyna była bardzo seksowna i pociągająca 
cały czas przypominała mi kogoś , ale nie potrafiłem dokładnie określić kogo . Ona miała coś innego w sobie niż inne dziewczyny .. nagle podbiegł do mnie Mike 
- Bro idziesz na lekcje ? - spytał i poklepał mnie po ramieniu 
- Nie - opowiedziałem 
- Idziesz grać w kosza ?  Teraz z chłopakami ? - spytał , w sumie to mogę nic nie zaszkodzi trochę się rozluźnić 
- Dobra zwołaj wszystkich idziemy - odrzekłem Mike kiwnął głową i pobiegł zawołać chłopaków , wolnym krokiem poszedłem na boisko ,ściągnąłem z siebie koszulkę i chwyciłem piłkę po woli zacząłem kozłować , w oddali zobaczyłem chłopaków idącą w moją stronę 
- Dobra dzielimy się na dr urzyny - powiedział Cody no i tak zaczęła się nasza gra , graliśmy już z jakąś godzinę  gdy popchnął mnie Niall  , a ja upadłem 
- Co ty kurwa robisz ? - wrzasnąłem 
-Słuchaj Bieber masz się trzymać od Nessy z daleka - warknął wściekły zaśmiałem się 
- Będę robił co będę chciał - syknąłem przez zaciśnięte zęby 
- Ej dobra dajcie spokój to ma być tylko gra - powiedział Jack Niall kiwnął głową i odszedł , ja również rzuciłem piłkę prosto do kosza i odeszłem  siadając na ławce byłem wściekły 
Za nie długo mu przy pierdolę , tak aż się nie podniesie 
Ujrzałem na parkingu samochód Nialla z którego wyszła Nessa i te dziewczyny , jeszcze jedna lekcja i będę z nią w jeden sali sam na sam 
Uśmiechnąłem się na tą myśl . Właśnie w tym momencie zadzwonił dzwonek ,ubrałem na siebie swoją koszulkę i przejechałem rękę po moich włosach razem z chłopakami poszliśmy na lekcje , po drodze oczywiście spotkaliśmy Selene i jej paczkę  , Selena  oczywiście rzuciła mi się na szyję  
Ja pierdole a daj że mi już spokój 
                                          
                                                           *Oczami Nessy *
Szłam właśnie na lekcje gdy zobaczyłam Selenkę i pana Bad Boya liżących się przed klasą do chemi 
Fuuuu to wygląda okropnie 
Myślałam sobie że zaraz zwymiotuję , stanęłam przed nimi i odchrząknęłam 
- Czego ! - ryknęłam Selena odwracając się w moją stronę 
- Suniesz dupsko razem z tym twoim amantem ? - warknęłam pod irytowana 
- Pfff - prychła 
-Mam rozumieć że nie ? - spytałam z sztucznym uśmiechem na co Selenka wywróciła oczami a pan gwiazda zaśmiał się pchnęłam Selenę a ona udeżyła plecami o ścianę 
- Posłuchaj mnie uważnie - syknęłam 
- Poprosiłam żebyś sie sunęła a ty mnie zignorowałaś , próbuję być miła ale już mi się kurwa nie chce , więc jeśli chcesz żeby twoja buźka i twoje sztuczne tipsy wytrzymały , to lepiej uważaj jak do kogo się odnosisz - warknęłam i odsunęłam się od niej ,poprawiłam się i minęłam pana Bad Boya 
- Czemu mi nie pomogłeś ! - pisnęła za mną Selenka do Bad Boya , prychnęłam pod nosem i usiadłam w ławce razem  z Ashley 
Lekcja minęła doś szybko nawet nie zoriętowałam się stałam na korytarzu czekając na dzwonek żeby posiedzieć sobie po lekcjach z panem gwiazdą .Jeszcze poszłam do łazięki porawić makijaż . 
Po chwili usłyszałam dzwonek , 
Nie mogę się spuźnić bo Castello się znowu wkurzy 
Wyszłam z łazięki , i ruszyłam do klasy z numerem 87 , rany dużo tych numerów gdy już stałam pod tą klasą lekko pchnęłam drzwi , to co zobaczyłam , zakręciło mi się w głowie   to uczucie można było nazwać strachem ?
- Justin ? 






                                                                        &.&



------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tratatatata i BUM ! Mamy rozdział 6 , myślę że trochę zaczęło się rozkręcać :) dziękuję tym osobą które skomentowały mojego bloga :D naprawdę bardzo dziękuję może dla was to tak nie znaczy że np ktoś skomentował bloga to eee tam ale dla mnie to dużo naprawdę się cieszę 
I również zapraszam na tego bloga  http://neversaynevershawty69.blogspot.com/2014/03/rozdzia-7.html    jest bardzo ciekawy i mi się spodobał  To Do Zobaczenia kochani ;** 










poniedziałek, 17 marca 2014

Rozdział 5" SWAG"

                                    PRZECZYTAJ NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM = WAŻNE 
                                                                        &.&
Szłam razem z Jackiem do naszego stolika jeśli to tak można nazwać 
- Może chciała byś dzisiaj gdzieś wyjść ? - spytał po chwili Jack zaśmiałam się 
- Dzisiaj odpada zostaje po lekcjach - wywróciłam oczami Jack spojrzał na mnie pytającym wzrokiem 
- Gadałam z Castello - powiedziałam oschle 
- Rozumiem - zaśmiał się i poklepał mnie po ramieniu gdy doszliśmy do stolika wskoczyłam na stół i usiadłam 
- Rany , Nes ty z wszystkim lubisz zadzierać ? - spytała Ash 
- Lubie robić sobie wrogów - powiedziałam bez uczuć 
Każdy może być naszym wrogiem 
- Idziesz dzisiaj z nami do kina ? - spytała Demi 
- Nie , zostaje po szkole z panem gwiazdą - ścisnęłam moją pieńśc wszyscy się zaczęli śmiać 
- Uważaj na niego , będzie cię podrywał i będziesz jego - rzekł po chwili jakiś chłopak za mną
- Pfff on może tylko pomarzyć - powiedziałam ze złośliwym uśmiechem 
- Ile jeszcze lekcji macie ? - spytałam bawiąc się włosami 
- Z jakieś 2 - odparła Ash 
- Ehhh - zaśmiałam się 
- Rany Nes nie mów że będziesz zrywać się z lekcji - wywrócił oczami Jack 
- Może - westchnęłam 
- Poszła bym na zakupy , i kupiła sobie jakąś sukienkę - pomarzyłam , a dziewczyny się zaśmiały 
- To co będziemy robić ? Idziemy ? - spytała Ash 
- I jeszcze się pytasz chodźcie - powiedziałam na co Niall odchrząkną i złapał mnie na rękę  
- Ooo nie , nie ty nigdzie nie idziesz - powiedział stanowczym głosem 
- Rany Niall daj spokój tylko nie będzie mnie na jednej lekcji -  błagałam go 
- No proszę - prosiłam smutno Niall przewrócił oczami 
- No niech ci będzie mała - odpowiedział po krótkiej chwili 
- Dzięki , dzięki - pisnęłam ze szczęścia czułam na sobie wzrok pana gwiazdy więc odwróciłam się w jego stronę , a on uśmiechnął się do mnie łobuzersko 
Palant 
Pomyślałam i szybko odwróciłam wzrok , 
-Too co idziemy dziewczyny ? - spytałam podekscytowana 
- No jasne tylko odłożymy książki możesz na nas poczekać na zewnątrz ok ? - spytała Demi na co kiwnęłam głową 
- Aaa wy powiedzcie że musiałam pojechać do szpitala  z dziewczynami bo nie miałam samochodu -  powymyślałam coś na szybko na co chłopcy kiwnęli głowami zaśmiałam się dałam buziaka w policzek Niallowi 
- Ejj a my ? - spytali zaśmiałam się więc też dałam buziaka Mikowi,Jackowi i Codiemu 
- Już ? - spytałam na co kiwnęli głowami entyzjastycznie , po chwili poszłam w stronę wyjścia ostatni ran odwróciłam się i uśmiechnęłam się do chłopków na co odwzajemnili uśmiech i wyszłam szłam pustym korytarzem słysząc uderzanie moich szpilek o podłogę zaczęłam nucić sobie po woli jakąś nie znaną mi piosenkę pchnęłam duże szklane drzwi prowadzące na dwór gdy od razu wyszłam  ciepły wiatr uderzył w moją twarz i rozwiał mi włosy po dojściu do samochodu Nialla oparłam się o niego  tak strasznie czułam potrzebę zapalenia chociaż  jednego papierosa , tupałam nogą próbując o tym nie myśleć  nagle poczułam że samochód lekko opadł ponieważ ktoś i również oparł się o niego czułam drogie perfumy które pachniały na prawdę ładnie spojrzałam w lewo i ujrzałam pana bad boya 
- Czego chcesz - warknęłam chłopak spojrzał na mnie i uśmiechną się łobuzersko , włożył rękę do swojej tylnej kieszeni i wyciągną paczkę papierosów 
Nie do dzięki na prawdę kurwa 
Wyciągnął jednego i zapalił go zaciągnął się i wypuścił dym z swoich ust , właśnie teraz zoriętowałam się w co był ubrany miał białą  bokserkę przez którą było widać jego klat , 
Widać że ćwiczy 
miał czarne spodnie opuszczone oczywiście , full capa z napisem OBEY , i kurtkę wyglądał nie źle jak na chłopaka chyba czół ten SWAG 
-Obczajasz mnie ? - usłyszałam jego za chrypnięty głos 
Ma seksowny głos , i fajne się ubiera chyba gej 
zawstydziłam się więc odwróciłam głowę  na co chłopak się zaśmiał ,  
no daj jednego papierosa 
mój głos w mojej głowie zaczął się odzywać  , uszczypałam się w rękę chłopak widząc to zaśmiał się głupkowato chyba zaczaił o co chodzi bo wyciągnął paczkę papierosów w moją storę 
- Bierz - rzekł swoim seksownym głosem boże zamknij się Nes 
wyciągnęłam jednego papierosa 
- Masz ogień  ? - spytałam jak głupia oczywiście że ma 
-Mam - powiedział włożyłam papierosa  do ust a pan bad boy odpalił mi go 
- Dzięki - powiedziałam i wymusiłam uśmiech zaciągnęłam się dymem papierosowym i wypuściłam go strasznie mi tego brakowało  . Czułam jak chłopak obserwuję mój każdy ruch dziwnie się z tym czułam , myślę że ta znajomość nie skończy się tylko na pożyczanie papierosów .. 

                                             

                                                                    &.& 


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nnanana Witajcie kochani , Wiem spaprałam Rozdział ;c  ale postaram się żeby następny był lepszy i będzie się więcej w nim działo . Bardzo dziękuję ze pierwszy komentarz :3 i proszę o więcej żebyście pisali jakie opinie macie na temat tych rozdziałów , A i dodałam nowych bohaterów więc zaglądnijcie na nich dzięki :) Di zobaczenie <3 




wtorek, 11 marca 2014

Rozdział 4 " Listen Mr. bad boy "

  PRZECZYTAJ NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM WAŻNE 

Nie wiedziałam co o tym  myśleć , siedziałam wpatrując się w martwy punkt 
- Panno Harris ! - wydarł się Castello 
- Czego ! - warknęłam klasa spojrzała na mnie ze zdziwieniem 
- Znaczy Słucham ? - poprawiłam się i odruchowo poprawiłam włosy 
- Czy zechce pani w końcu odpowiedzieć na pytanie które zadałem z jakieś 5 minut temu ! - krzyknął zły 
- Nie? - opowiedziałam pytająco a cała klasa zrobiła wielkie "uuuuu "
- Dobrze , więc zostajesz po lekcjach razem z naszym gwiazdorem który spóźnił się na lekcję - krzyknął wściekły 
- Boże , okej niech się pan już nie drze - odrzekłam sucho Castello zrobił się strasznie czerwony zaśmiałam się złośliwie 
- Może potrzebna gaśnica ? - spytałam przez śmiech 
-Dość ! Wyjdź - myślałam że Castello zaraz wybuchnie chwyciłam moją torbę i wyszłam trzaskając drzwiami wyciągnęłam telefon i oparłam się o ścianę nagle ten chłopak w okularach stanął koło mnie 
- To widzimy się po lekcjach - powiedział za chrypnięty byłam dość zdziwiona bo ten głos kogoś mi przypominał 
- Wątpię idioto  - opowiedziałam oschle chłopak był lekko zdziwiony moją odpowiedzią musi sobie uświadomić że nie jestem taka jak każde chłopak stanął na przeciwko mnie i położył swoje ręce  koło mojej głowy w ten sposób uniemożliwił mi ucieczkę 
- Słuchaj ślicznotko albo zwolnisz z słownictwem albo to nie skończy się dobrze - warknął na co teatralnie przewróciłam oczami 
- Nie przewracaj oczami - syknął 
- Posłuchaj panie bad boy , po  pierwsze nie dotykaj mnie , a po drugie nie jestem taka jak ty sobie myślisz nie będę tobie się rzucać na szyję i robić to co mi każesz , będę robić co chce a nawet przewracać oczami kurwa ! A ty mi nie zabronisz i leśli myślisz sobie że się ciebie boję to jesteś  w błędzie - warknęłam wściekła i pchnęłam go i odeszłam 
-Pożałujesz tego ! - krzyknął za mną  , wystawiłam w jego stronę środkowy palec 
właśnie w tej chwili właśnie zadzwonił dzwonek na przerwę wszyscy udali się na stołówkę więc ja i również w oddali zobaczyłam Ashley razem z moim bratem i jeszcze z jakąś dziewczyną i kilkoma chłopakami 
- Ej Nes chodź tutaj - wydarła się na całe gardło Ashley a połowa uczniów znów spojrzała na mnie zaśmiałam się i ruszyłam w ich stronę usiadłam na stolę jak Ashley 
- Poznaj Demi - pokazała na śliczną dziewczynę uśmiechnęłam się do niej na co ona odwzajemniła uśmiech 
- Demi poznaj Nesse - powiedziała do Demi 
- Dałaś po palić Costello - zaśmiały się a chłopacy spojrzeli na nas pytająco 
- Co znowu na wyprawiałaś ? - spytał mnie Niall 
- Jaaa ? Nic byłam grzeczna - opowiedziałam na co dziewczyny wybuchły śmiechem i pokiwały głowami nagle na stołówkę wszedł ten cały pan gwiazda spojrzał na mnie i uśmiechnął się 
- Co to było  ? - spytały dziewczyny równocześnie spojrzałam na nie pytająco 
- Niby co ? - spytałam 
- To że się on *pokazała na pana gwiazdę* 
do ciebie uśmiechnął ? - spytały 
-Gadałam z nim dzisiaj i to nie była taka normalna rozmowa bardziej groźba  czy coś w tym stylu - powiedziałam bez emocji 
- Masz się trzymać od niego z daleka - powiedział ostro Niall z chłopakami 
- Dobra , spoko - uśmiechnęłam się 
- A i uważaj a te DIVY - wskazała Demi na jakieś laski 
- Niby czemu ? - spytałam z ciekawością 
- Jeśli nie chcesz mieć problemów ta po środku to Chantel a to koło niej to Selena - powiedziała z pogardą w głosie uśmiechnęłam się złośliwe 
- Hymm a może pójdziemy  się przywitać ?- zaproponowałam 
- Nie , lepiej nie - odpowiedziały szybko chłopaki siedzący razem z nami patrzyli na nas z ciekawością 
- Jezu boicie się ich ?- spytałam ze śmiechem 
- Nie po prostu nie chemy mieć problemów - opowiedziała Ashley westchnęłam 
- No okej , to ja idę po coś do picia  - powiedziałam szybko 
- Czekaj idę z tobą - powiedział jeden z chłopaków siedzących z nami 
- Jestem Jack - powiedział i uśmiechnął się do mnie 
- Nessa , a teraz chodź - pociągnęłam go za rękę stanęłam przy zamrażarce  i wyciągnęłam sobie z niej colę w puszce nagle ktoś na mnie wpadł 
- Patrz jak chodzisz idiotko ! - warknęła ta całą Selena 
- Ooo Hej - powiedziałam ze sztuczym uśmiechem 
- Nie podchodź do mnie , możesz mnie czymś zarazciś  - powiedziała sucho wkurzyła mnie i to na maksa 
- Może ci pożyczyć szpachelkę ? - spytałam 
- Co ? - spytała zdziwiona zaśmiałam się złośliwie 
- Bo wiesz dziwię się jak zmywasz ten makijaż a chyba chusteczki nie pomagają - odpowiedziałam załamana  
- Zamknij się dziwko - pisnęła na mnie ,przesadziła sorry tak nie będzie  odfarłam moja colę i wylałam ją na Selenkę 
- Upppsss - powiedziałam zakrywając ręką usta 
- Chodź Jack idziemy - powiedziałam i pociągnęłam go za rękę 
- Lubisz zadzierać z innymi ślicznotko ? - spytał 
- Jasne - opowiedziałam z uśmiechem Jack wydaję się fajny może nawet się z nim zaprzyjaźnię .. ...                                                                                 ...Może ...




----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nananana  Witajcie kochani ;D oto rozdział 4 uffff  . Jest taka sprawa bardzo ważna 
Nie wiem czy wogule czytacie tego bloga i nie wiem czy wam się on podoba ;c 
Więc nie wiem czy będę go dalej pisać ;c 

sobota, 8 marca 2014

Rozdział 3 "She is My "


                                                                  CZYTASZ = KOMENTUJ 

                                                                                  &.&
- Dzięki , ale my musimy już iść - powiedziałam i pociągnęłam Ashley za sobą 
- Narka Laski ! - krzyknął za nami 
-Czemu chciałaś iść ? On jest taki słodki - pisnęła na co się zaśmiałam 
- Bo tak , lekcje się zaczynają - warknęłam z chichotem   
- No Dobraa - przeciągnęła i chwyciła mnie za rękę ciągnąc do klasy 
- Ej ty masz ze mną lekcie ? - spytałam 
- No takk , jeszcze musisz poznać moją przyjaciół kę Demi , na pewno się polubicie , bo macie bardzo podobne charaktery - powiedziała śmiejąc się , po chwili zatrzymała się przed klasą 
- Powodzenia - wzięła głęboki oddech 
- Hymm ? - mruknęłam pytająco 
- Staraj się być miała dla pana Costello - syknęła jego nazwisko 
- Okej okej nie martw się - uśmiechnęłam się złośliwie ,Ashley poszła już na lekcje po dzwonku a ja oparłam się o ścianę i wyciągnęłam z torebki mojego Iphone 5 i napisałam do Nialla sms 
"Jesteś na lekcji :* ? '^^"
Nie musiałam długo czekać na odpowieć 
"Tak , zaraz zaraz a ty nie !~! "
Zachichotałam przeczesałam ręką włosy i odpisałam 
"Niee , ale idę więc papa ;3 " 
wyciszyłam Iphone i  schowałam go do torebki pchnęłam lekko drzwi i weszłam do klasy , połowa klasy skierowała na mnie swój wzrok , paru chłopaków nawet zaczęło gwizdać 
Serio na prawdę ? Boże weźcie mnie stąd 
-Dzień dobry - powiedział z sztucznym uśmiechem ten cały Costello 
- Jesteś tu nowa prawda ? - spytał popijając kawą 
- No - powiedziałam sztucznie zachwycona 
- Powiec coś o sobie - rzekł po chwil cały czas patrząc na mnie
- Ok , więc jestem Nessa i jestem tu nowa - warknęłam podirytowana 
-Wystarczy ? - dodałam z chytrym uśmiechem , właśnie w tym momencie usłyszałam plask więc spojrzałam na Ashley 
- Przepraszam to Komar - wytłumaczyła się i spojrzała na mnie wzrokiem "Przestań już "
nie wiedziałam o co jej chodzi więc tylko kiwnęłam w jej stronę głową nagle do naszej klasy w parował jakiś chłopak w czarnych okularach na nosie , no brawo pewnie to męska DIVA wywróciłam oczami stanął za mną i zlustrował mnie wzrokiem szczerze było to bardzo denerwujące 
- Przestań - syknęłam w jego stronę on tylko uśmiechnął się złośliwie w moją stronę 
- Cześć Shawty - szepnął mi do ucha właśnie uświadomiłam sobie że to on się tak darł przed szkołą 
Jeszcze tego brakowało  
- Sorry za spóźnienie - wymamrotał jak by się naćpał a może 
- Siadać ! - warknął Costello  chłopak usiadł  w ostatniej ławce przy oknie a po chwili usiadła koło niego jakaś laska 
- Ty też możesz - powiedział do mnie z uśmiechem 
- Przecież  wiem - odpowiedziałam sucho i ruszyłam w stronę jakiejś wolniej ławki 
- Ej siadaj, ze mną ślicznotko - powiedział do mnie jakiś chłopak z uśmiechem wywróciłam oczami 
- Yyy sorry Mike ale ona siada ze mną - warknął drugi idiota były wone miejsca tyko koło tych idiotów 
Dlaczego ja ? 
- Yhymm Panie Castello gdzie ja mam usiąść - spytałam oschle 
- Koło Zayna - machnął ręką Castello w tej chwili myślałam że mu przy pierdolę w tej jego łeb 
po woli usiadłam koło tego Zayna chłopak uśmiechnął się do mnie po chwili jego telefon zaczął wibrować wyciągnął go i przeczytał wiadomość spojżałąm na jego ekran pisało 
"Od Jay "
"Trzymaj się od niej z daleka ona jest moja "
Szybko odwróciłam wzrok i wkleiłam go z tablice po chwil znów spojrzałam na Zayna i uśmiechnęłam się ,Zayn odwrócił się do tyłu i spojrzał na tego chłopaka w okularach chłopak uśmiechną się do Zayna  chytrze ...
                                                   ..Myślę że to nie skończy się dobrze .. 



                                                                          &.& 



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nanananana BUM ! Jest rozdział 3 , opowiadanie się dopiero rozkręca myślę że się wam podoba 
a i to co jest na fioletowo i podkreślone to są  Nessy myśli , jeśli wam się podoba to piszcie w KOMENTARZACH  ;) dzięki do zobaczenia ;** 




















niedziela, 2 marca 2014

Rozdział 2 " I'm Harry "

                                                                   CZYTASZ KOMENTUJ 
                                                                          
                                                                                   &.&
-Kurwa - warknęłam zła , i szybko przyłożyłam  rękę za tył głowy syknęłam z bólu 
- Bożę , przepraszam  nic ci nie jest ? - spytał zielono oki , dopiero teraz zlustrowałam go wzrokiem 
był na prawdę przystojny , miał piękne bujnę loki i śliczne zielone oczy miał dużo tatuaży na ciele które było widać na rękach 
- Zrób zdjęcie zostanie na dłużej - zaśmiał się głupkowato 
- Zamiast się śmiać mógłbyś mi pomóc wstać - warknęłam wściekła 
- Dobra,dobra przepraszam już ci pomagam - uśmiechnął się przy czym pokazując swoje białe zęby wystawił w moja stronę rękę i pomógł mi wstać lekko się zachwiałam na co brunet mnie przytrzymał 
- Może byś poszła do pielęgniarki ? - spytał cały czas mnie trzymając 
- Nie , jest okej - powiedziałam i poprawiłam swoje włosy wszyscy przypatrywali się tej scence nawet ci chłopacy 
- Możesz już wziąć tą rękę - powiedziałam z chichotem  
- Ale mi się tak podoba - powiedział i przyciągnął mnie do siebie 
- A mi nie - powiedziałam oschle i odepchnęłam go od siebie i ruszyłam w kierunku szkoły 
- Jestem Harry ! - krzyknął  
- Miło mi cię poznać Styles - odkrzyknęłam chłopak zdziwiony spojrzał na mnie na co ja uśmiechnęłam się do niego złośliwie i odeszłam , słyszałam jak gróbka chłopaków do niego podbiega 
"Co ja idioci " 
Pchnęłam ciemne drzwi i ruszyłam przed siebie słyszałam jak paru chłopaków Gwiazda 
"trzymajcie mnie bo za chwili ich wszystkich rozpierdolę "
przewróciłam oczami zobaczyłam brązowe drzwi z napisem " Dyrektor"
zapukałam lekko i weszłam 
- Witam , w czym mogę pomóc ? - spytał mężczyzna miał około 42 lat chyba jak się nie mylę 
- Ja jestem tutaj nowa i przyszłam po plan lekcji - powiedziałam bez uczuć  
- Aaa tak tak , proszę bardzo - wystawił w moją stronę karteczkę z planem lekcji 
- Dzięki - powiedziałam 
- Nie ma za co panno .. ? - spytał 
- Nessa - opowiedziałam 
- Do widzenia - powiedziałam po chwili i wyszłam dzięki Bogu spojrzałam na karteczkę  pierwsza "Historia klasa 43 " może być wzruszyłam ramionami i ruszyłam w stronę mojej szawki próbowałam ją odłożyć ale się zacięła 
- Szlak - pisnęłam ten dzień to jakaś masarka 
- Hejka - usłyszałam dziewczęcy głos , podskoczyłam 
- Sorki nie chciałam cię wystraszyć jestem Ashley - powiedziała i wystawiła w moja stronę rękę uścisnęłam ją 
- Nessa - uśmiechnęłam się do niej lekko 
- Więc co się dzieje ? - spytała i podrapała się po głowie wyglądało to na prawdę śmiesznie 
- To coś *pokazałam na szawkę * się zacięło - warknęłam 
- Masz szczęście że  tu jestem - wskazała na siebie na co się zaśmiałam 
- Ej który z chłopaków będzie taki miły i pomoże  nowej odfożyć szawkę bo się zacięła ! - krzyknęła na całe gardło spojrzałam na nią zabójczym  wzrokiem na co ona się zaśmiała , w parę minut zbiegło się tu paru chłopaków , pewnien blądyn podszedł do nas 
- Siema laski - powiedział 
- Już wam pomagam - dodał po chwili  i mrugną do mnie , teatralnie wywróciłam oczami  
walną w szawkę dłonią a ona sama się odfożyła 
- dzięki - powiedziałam do niego  i uśmiechnęłam się sztucznie 
- Spoko, przynajmniej wam pomogłem - wzruszył ramionami wydawał się nawet fajny .. chyba aż za fajny .. 

                                           

                                                                             &.& 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Blablablabla o to rozdział 2 , przepraszam ze taki krótki ale nie mam za bardzo czasu , bo jeszcze muszę się spakować do szkoły i zmykam  spać :)  z góry przepraszam za błędy ;P 
Piszcie swoje opinie :) pozdro ;**