wtorek, 11 marca 2014

Rozdział 4 " Listen Mr. bad boy "

  PRZECZYTAJ NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM WAŻNE 

Nie wiedziałam co o tym  myśleć , siedziałam wpatrując się w martwy punkt 
- Panno Harris ! - wydarł się Castello 
- Czego ! - warknęłam klasa spojrzała na mnie ze zdziwieniem 
- Znaczy Słucham ? - poprawiłam się i odruchowo poprawiłam włosy 
- Czy zechce pani w końcu odpowiedzieć na pytanie które zadałem z jakieś 5 minut temu ! - krzyknął zły 
- Nie? - opowiedziałam pytająco a cała klasa zrobiła wielkie "uuuuu "
- Dobrze , więc zostajesz po lekcjach razem z naszym gwiazdorem który spóźnił się na lekcję - krzyknął wściekły 
- Boże , okej niech się pan już nie drze - odrzekłam sucho Castello zrobił się strasznie czerwony zaśmiałam się złośliwie 
- Może potrzebna gaśnica ? - spytałam przez śmiech 
-Dość ! Wyjdź - myślałam że Castello zaraz wybuchnie chwyciłam moją torbę i wyszłam trzaskając drzwiami wyciągnęłam telefon i oparłam się o ścianę nagle ten chłopak w okularach stanął koło mnie 
- To widzimy się po lekcjach - powiedział za chrypnięty byłam dość zdziwiona bo ten głos kogoś mi przypominał 
- Wątpię idioto  - opowiedziałam oschle chłopak był lekko zdziwiony moją odpowiedzią musi sobie uświadomić że nie jestem taka jak każde chłopak stanął na przeciwko mnie i położył swoje ręce  koło mojej głowy w ten sposób uniemożliwił mi ucieczkę 
- Słuchaj ślicznotko albo zwolnisz z słownictwem albo to nie skończy się dobrze - warknął na co teatralnie przewróciłam oczami 
- Nie przewracaj oczami - syknął 
- Posłuchaj panie bad boy , po  pierwsze nie dotykaj mnie , a po drugie nie jestem taka jak ty sobie myślisz nie będę tobie się rzucać na szyję i robić to co mi każesz , będę robić co chce a nawet przewracać oczami kurwa ! A ty mi nie zabronisz i leśli myślisz sobie że się ciebie boję to jesteś  w błędzie - warknęłam wściekła i pchnęłam go i odeszłam 
-Pożałujesz tego ! - krzyknął za mną  , wystawiłam w jego stronę środkowy palec 
właśnie w tej chwili właśnie zadzwonił dzwonek na przerwę wszyscy udali się na stołówkę więc ja i również w oddali zobaczyłam Ashley razem z moim bratem i jeszcze z jakąś dziewczyną i kilkoma chłopakami 
- Ej Nes chodź tutaj - wydarła się na całe gardło Ashley a połowa uczniów znów spojrzała na mnie zaśmiałam się i ruszyłam w ich stronę usiadłam na stolę jak Ashley 
- Poznaj Demi - pokazała na śliczną dziewczynę uśmiechnęłam się do niej na co ona odwzajemniła uśmiech 
- Demi poznaj Nesse - powiedziała do Demi 
- Dałaś po palić Costello - zaśmiały się a chłopacy spojrzeli na nas pytająco 
- Co znowu na wyprawiałaś ? - spytał mnie Niall 
- Jaaa ? Nic byłam grzeczna - opowiedziałam na co dziewczyny wybuchły śmiechem i pokiwały głowami nagle na stołówkę wszedł ten cały pan gwiazda spojrzał na mnie i uśmiechnął się 
- Co to było  ? - spytały dziewczyny równocześnie spojrzałam na nie pytająco 
- Niby co ? - spytałam 
- To że się on *pokazała na pana gwiazdę* 
do ciebie uśmiechnął ? - spytały 
-Gadałam z nim dzisiaj i to nie była taka normalna rozmowa bardziej groźba  czy coś w tym stylu - powiedziałam bez emocji 
- Masz się trzymać od niego z daleka - powiedział ostro Niall z chłopakami 
- Dobra , spoko - uśmiechnęłam się 
- A i uważaj a te DIVY - wskazała Demi na jakieś laski 
- Niby czemu ? - spytałam z ciekawością 
- Jeśli nie chcesz mieć problemów ta po środku to Chantel a to koło niej to Selena - powiedziała z pogardą w głosie uśmiechnęłam się złośliwe 
- Hymm a może pójdziemy  się przywitać ?- zaproponowałam 
- Nie , lepiej nie - odpowiedziały szybko chłopaki siedzący razem z nami patrzyli na nas z ciekawością 
- Jezu boicie się ich ?- spytałam ze śmiechem 
- Nie po prostu nie chemy mieć problemów - opowiedziała Ashley westchnęłam 
- No okej , to ja idę po coś do picia  - powiedziałam szybko 
- Czekaj idę z tobą - powiedział jeden z chłopaków siedzących z nami 
- Jestem Jack - powiedział i uśmiechnął się do mnie 
- Nessa , a teraz chodź - pociągnęłam go za rękę stanęłam przy zamrażarce  i wyciągnęłam sobie z niej colę w puszce nagle ktoś na mnie wpadł 
- Patrz jak chodzisz idiotko ! - warknęła ta całą Selena 
- Ooo Hej - powiedziałam ze sztuczym uśmiechem 
- Nie podchodź do mnie , możesz mnie czymś zarazciś  - powiedziała sucho wkurzyła mnie i to na maksa 
- Może ci pożyczyć szpachelkę ? - spytałam 
- Co ? - spytała zdziwiona zaśmiałam się złośliwie 
- Bo wiesz dziwię się jak zmywasz ten makijaż a chyba chusteczki nie pomagają - odpowiedziałam załamana  
- Zamknij się dziwko - pisnęła na mnie ,przesadziła sorry tak nie będzie  odfarłam moja colę i wylałam ją na Selenkę 
- Upppsss - powiedziałam zakrywając ręką usta 
- Chodź Jack idziemy - powiedziałam i pociągnęłam go za rękę 
- Lubisz zadzierać z innymi ślicznotko ? - spytał 
- Jasne - opowiedziałam z uśmiechem Jack wydaję się fajny może nawet się z nim zaprzyjaźnię .. ...                                                                                 ...Może ...




----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nananana  Witajcie kochani ;D oto rozdział 4 uffff  . Jest taka sprawa bardzo ważna 
Nie wiem czy wogule czytacie tego bloga i nie wiem czy wam się on podoba ;c 
Więc nie wiem czy będę go dalej pisać ;c 

2 komentarze: