środa, 19 marca 2014

Rozdział 6 "Justin ? "

                                                        CZYTASZ = KOMENTUJ 
                                                                         &.&
Gdy skończyłam palić papierosa wyrzuciłam go i zgasiłam go butem poprawiłam swoją spódnicę i włosy 
- Wybierasz się gdzieś ? - spytał  i spojrzał na mnie 
- To akurat nie twój interes - warknęłam,  pan Bad boy podszedł do mnie i przywarł mnie do maski samochodu 
- Nie chciał bym żeby coś stało się takiej ślicznotce jak ty - szepnął mi do ucha , zadrżałam 
- Mógł byś mnie puścić ?- spytałam oschle , próbowałam go odepchnąć ale nic z tego  
patrzyliśmy chwilę tak na siebie ale nic nie mogłam z niego wyczytać bo miał okulary przez które nie było nic widać 
- Widzę że nie  pójdzie po dobroci - powiedziałam do niego , był dość zdziwiony nawet nie zoriętował się kiedy kopnęłam go w kostkę , na co  automatycznie odskoczył odemnie 
- Dzięki - warknęłam zła i ujrzałam w oddali dziewczyny które do nas podbiegły 
- Co się stało ? - spytała Ash 
- Gadałam sobie z nim tylko tyle - powiedziałam na jednym wydechu 
- Dobra jedziemy ? - spytałam 
- Jasne ? - opowiedziałam Dem wsiadłam przed kierownice samochód był nie sam owity gdy położyłam ręce na kierownicy poczułam pod ekscytowanie w moich żyłach jedna rzecz którą kocham szybko jazda,samochody,adrenalina 
- Możemy jechać ? - spytałam dziewczyn , pokiwały głowami odpaliłam  samochód a głośny ryk wydał się z silnika, uśmiechnęłam się  i ruszyłyśmy z piskami opon 

                                                                            *Oczami Jaya*
Stałem tak na parkingu myśląc o tej dziewczyna była bardzo seksowna i pociągająca 
cały czas przypominała mi kogoś , ale nie potrafiłem dokładnie określić kogo . Ona miała coś innego w sobie niż inne dziewczyny .. nagle podbiegł do mnie Mike 
- Bro idziesz na lekcje ? - spytał i poklepał mnie po ramieniu 
- Nie - opowiedziałem 
- Idziesz grać w kosza ?  Teraz z chłopakami ? - spytał , w sumie to mogę nic nie zaszkodzi trochę się rozluźnić 
- Dobra zwołaj wszystkich idziemy - odrzekłem Mike kiwnął głową i pobiegł zawołać chłopaków , wolnym krokiem poszedłem na boisko ,ściągnąłem z siebie koszulkę i chwyciłem piłkę po woli zacząłem kozłować , w oddali zobaczyłem chłopaków idącą w moją stronę 
- Dobra dzielimy się na dr urzyny - powiedział Cody no i tak zaczęła się nasza gra , graliśmy już z jakąś godzinę  gdy popchnął mnie Niall  , a ja upadłem 
- Co ty kurwa robisz ? - wrzasnąłem 
-Słuchaj Bieber masz się trzymać od Nessy z daleka - warknął wściekły zaśmiałem się 
- Będę robił co będę chciał - syknąłem przez zaciśnięte zęby 
- Ej dobra dajcie spokój to ma być tylko gra - powiedział Jack Niall kiwnął głową i odszedł , ja również rzuciłem piłkę prosto do kosza i odeszłem  siadając na ławce byłem wściekły 
Za nie długo mu przy pierdolę , tak aż się nie podniesie 
Ujrzałem na parkingu samochód Nialla z którego wyszła Nessa i te dziewczyny , jeszcze jedna lekcja i będę z nią w jeden sali sam na sam 
Uśmiechnąłem się na tą myśl . Właśnie w tym momencie zadzwonił dzwonek ,ubrałem na siebie swoją koszulkę i przejechałem rękę po moich włosach razem z chłopakami poszliśmy na lekcje , po drodze oczywiście spotkaliśmy Selene i jej paczkę  , Selena  oczywiście rzuciła mi się na szyję  
Ja pierdole a daj że mi już spokój 
                                          
                                                           *Oczami Nessy *
Szłam właśnie na lekcje gdy zobaczyłam Selenkę i pana Bad Boya liżących się przed klasą do chemi 
Fuuuu to wygląda okropnie 
Myślałam sobie że zaraz zwymiotuję , stanęłam przed nimi i odchrząknęłam 
- Czego ! - ryknęłam Selena odwracając się w moją stronę 
- Suniesz dupsko razem z tym twoim amantem ? - warknęłam pod irytowana 
- Pfff - prychła 
-Mam rozumieć że nie ? - spytałam z sztucznym uśmiechem na co Selenka wywróciła oczami a pan gwiazda zaśmiał się pchnęłam Selenę a ona udeżyła plecami o ścianę 
- Posłuchaj mnie uważnie - syknęłam 
- Poprosiłam żebyś sie sunęła a ty mnie zignorowałaś , próbuję być miła ale już mi się kurwa nie chce , więc jeśli chcesz żeby twoja buźka i twoje sztuczne tipsy wytrzymały , to lepiej uważaj jak do kogo się odnosisz - warknęłam i odsunęłam się od niej ,poprawiłam się i minęłam pana Bad Boya 
- Czemu mi nie pomogłeś ! - pisnęła za mną Selenka do Bad Boya , prychnęłam pod nosem i usiadłam w ławce razem  z Ashley 
Lekcja minęła doś szybko nawet nie zoriętowałam się stałam na korytarzu czekając na dzwonek żeby posiedzieć sobie po lekcjach z panem gwiazdą .Jeszcze poszłam do łazięki porawić makijaż . 
Po chwili usłyszałam dzwonek , 
Nie mogę się spuźnić bo Castello się znowu wkurzy 
Wyszłam z łazięki , i ruszyłam do klasy z numerem 87 , rany dużo tych numerów gdy już stałam pod tą klasą lekko pchnęłam drzwi , to co zobaczyłam , zakręciło mi się w głowie   to uczucie można było nazwać strachem ?
- Justin ? 






                                                                        &.&



------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tratatatata i BUM ! Mamy rozdział 6 , myślę że trochę zaczęło się rozkręcać :) dziękuję tym osobą które skomentowały mojego bloga :D naprawdę bardzo dziękuję może dla was to tak nie znaczy że np ktoś skomentował bloga to eee tam ale dla mnie to dużo naprawdę się cieszę 
I również zapraszam na tego bloga  http://neversaynevershawty69.blogspot.com/2014/03/rozdzia-7.html    jest bardzo ciekawy i mi się spodobał  To Do Zobaczenia kochani ;** 










1 komentarz:

  1. świetny czekam na nn <33
    zapraszam do siebie :))) http://believe-and-you-will-see.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń